Babcia Kazia
- TataNaGigancie
- 4 dni temu
- 1 minut(y) czytania
Nie rozmawiałem z Kaśką (o ile jeszcze wolno mi tak do niej powiedzieć) już od ponad pół roku. Nie dzwoniłem celowo. Nie chciałem jej, ani nikomu innemu, robić problemów swoją "obecnością".
Babcia zadzwoniła do mnie w trudnej dla siebie sytuacji (o powodach lepiej, abym nie pisał, bo dotyczą Waszej mamy) i mieliśmy bardzo dobrą rozmowę. Temat rozmowy był trudny, ale sposób, w jaki babcia ze mną rozmawiała, sprawił, że chciałem o niej wspomnieć w tym wideo-blogu.
Chciałbym z nią częściej rozmawiać i spotykać się.
Być może przemawia przeze mnie naiwność, ale wierzę, że jeszcze będzie taki czas, kiedy będziemy się spotykać. Bardzo ją i Tomka lubię. To cudowni, wyrozumiali ludzie.


