Odpowiedzialność
Oj, w tym wątku pojawia się poczucie odpowiedzialności za swoje czyny i słowa, za siebie i za innych. To było krótkie spotkanie, typu "wyjdź stąd" :-) ale znaczące.
Mama wielokrotnie pisze mi SMS-y i powtarza podczas naszych rozmów, żebym wziął odpowiedzialność za swoje czyny. Kurde, naprawdę biorę. Może tego nie widać na codzień, ale biorę. Zaczyna się od "poczuwania się" do odpowiedzialności za swoje czyny i słowa.
Jak to udowodnić?
Nie mam pojęcia. W zasadzie to nie czuję, abym musiał to udowadniać. Wiem doskonale, co zrobiłem. Wiem o wyprowadzce, o "ucieczce", o "zostawieniu Was", i tak dalej. Czuję ogromny ciężar odpowiedzialności za decyzje, które sprowadziły cierpienie na moich najbliższych. Mierzę się z tym każdego dnia, każdego wieczoru, kiedy zasypiam, czuję ogromny lęk o Was, łącznie z mamą, i o to, jak macie się dziś i jak spędzicie kolejny dzień.
Mój garb odpowiedzialności jest już naprawdę duży i jeśli dożyję emerytury to będę mógł opowiadać Wam, wnukom i wszystkim ludziom na świecie o tym co to jest "odpowiedzialność".
Kocham Was


