Bieganie z Wami
- TataNaGigancie
- 3 cze
- 1 minut(y) czytania
To jest takie moje małe marzenie - przygotowywać się z Wami do jakiegoś dłuższego biegu. Już wcześniej pisałem o tym, co daje mi bieganie. Dziś ten wpis robię, bo jestem świeżo po treningu. Przygotowuję się do ultramaratonu w górach - 50 km w Masywie Śnieżnika. To jest miejsce, w którym kilka tygodni temu wędrowałem z plecakiem i namiotem.
Biega ciało i umusł
Trochę ekscytuje mnie to, że mam dwa cele biegowe - ultramaraton na koniec sierpnia i Maraton Warszawski na koniec września. To dosyć motywujące.
Dwa dni temu byłem na zajęciach Body Pump. Dałem sobie tak mocno w kość, że dziś bolało mnie całe ciało - łydki, uda, tyłek, bicepsy, tricepsy, plecy, core... dosłownie wszystko. Zatem kompletnie nie chciało mi się iść.
Pomyślałem jednak o moich celach biegowych. Przypomniałem sobie, że podczas maratonu, a tym bardziej podczas ultra, ciało przeżywa porządne kryzysy i tak samo boli sporo różnych mięśni - i dochodzą skurcze. Boli, no ale przecież trzeba ukończyć bieg! Nie można poddać się podczas zawodów, tylko dlatego że bolą mięśnie!
Zatem zadałem sobie pytanie: posłuchać ciała, które mówi "zostań w domu”, czy może serca, które mówi "idź"? No i wybrałem trening - jak ciało boli z powodu zakwasów, to trzeba słuchać serca, aby móc zrealizować swoje cele!
Może kiedyś z Wami?
Kocham Was!


