top of page

Krzywda pozorna

  • TataNaGigancie
  • 24 lip
  • 2 minut(y) czytania

Moja radość była przedwczesna - nie pojechałaś ze mną do mojego mieszkania. To tylko spędzenie czasu ze mną, ale jednak nie dałaś rady wyrwać się z macek wątpliwości, braku pewności siebie, uzależnienia emocjonalnego oraz presji mamy wywołanej jej płaczem. To była bardzo ważna lekcja dla Ciebie i mam nadzieję, że to zauważyłaś.


Tuż przed moim wyjazdem wysłałaś mi SMS-a z treścią "ja chyba nie chcę jechać z tobą do mieszkania twojego". Nie widziałem tej wiadomości i przyjechałem po Ciebie tak jak byliśmy umówieni. Rozmawialiśmy o tym. Dałaś się przekonać. Poprosiłem, abyś poszła do mamy, żeby się pożegnać, żeby mama nie miała wrażenia, że uciekłaś z domu.

No i niestety mama tego nie udźwignęła. Popłakała się. To był moment, w którym uznałaś, że nie możesz jechać ze mną, bo ona przez to cierpi.





Znam ten schemat wywierania presji.


Ludzie z problemami dotyczącymi pewności siebie i z niskim poczuciem własnej wartości uciekają się do różnych metod radzenia sobie z własnym lękiem. W tym, co dziś się wydarzyło, był wyraźny, prosty schemat i mama sobie z tym nie poradziła.


Im bliżej było momentu wyjazdu ze mną, tym bardziej pojawiały się u ciebie wątpliwości. To nic innego jak strach.


Strach przed:

  • podjęciem decyzji

  • cierpieniem mamy

  • oceną innych


Ty tego chciałaś, ale cholernie się bałaś. Po rozmowie ze mną decyzję podjęłaś. Pozostało w tobie mnóstwo wątpliwości, ale podjęłaś decyzję. Udźwignęłaś także strach przed tym, co powiedzą inni (mama, Adam, ciocia, Ania, etc.). Gdy poszłaś do mamy porozmawiać i pożegnać się, doświadczyłaś jednak tego "cierpienia mamy" wyrażonego jej płaczem. Z tym sobie już nie poradziłaś. To było coś, co spowodowało zmianę decyzji.


Mama oczywiście nie była przeciwna temu, abyś wyjechała ze mną, wręcz przeciwnie. Mówiła, abyś jechała. Jednak gdy słyszałaś te słowa, a widziałaś przy tym mamę płaczącą, to jest to sytuacja niejednoznaczna - słyszałaś jedno, a widziałaś drugie. Zobaczyłaś cierpienie. Zatem odpuściłaś, aby mama nie cierpiała.


Rozmawiałem o tym z mamą, oczywiście, ale niestety ona tego tak nie widzi. Oznacza to, że robi to podświadomie, więc przed Tobą jeszcze wiele takich ciężkich prób.


Kocham Was.

 
 
bottom of page